Bez kategorii

piątek godz.23:17

„Porządkowanie“ – wystawa malarstwa Przemysława Garczyńskiego


W nadchodzący piątek 19 listopada o godzinie 19:00 w tuBazie w Gdyni, odbędzie się wystawa malarstwa przedstawiciela młodego nurtu abstrakcji, wykładowcy na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych – Przemysława Garczyńskiego. Na wystawę
„Porządkowanie” składają się obrazy z cyklu „Horyzonty”, „Kamuflaż” i „Figury Pierwsze” powstałe w 2020 i 2021 roku, które zdobyły nagrodę Grand Prix Ministra Kultury w konkursie malarskim „Promocje 2019”. Jest to pierwsza wystawa zorganizowana w Trójmieście pokazująca pełen cykl prac artysty.


𝗠𝗜𝗘𝗝𝗦𝗖𝗘
➤ tuBaza, Gdynia, al. Zwycięstwa 291 (10 minut pieszo od stacji SKM Orłowo)
➤ Wernisaż: 19 listopada (piątek)
➤ Godzina: 19.00
➤ Czas trwania wystawy: 19.11 – 3.12.2021
➤ Czynne: w każdy weekend od 10.00 do 16.00


Organizator: fundacja ~morze
Impreza współfinansowana ze środków miasta Gdynia.


kontakt:
halo@morze.design 505 478 571
Julia Opalińska




BIO ARTYSTY


Przemysław Garczyński (ur. 1988 w Lublinie)
absolwent grafiki warsztatowej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie oraz malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Przedstawiciel młodego nurtu abstrakcji, wykładowca na wydziale malarstwa na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, rysunkiem, malarstwem ściennym i grafiką. Finalista konkursów artystycznych, m.in. 17. Artystycznej Podróży Hestii
2018 i Gdańskiego Biennale Sztuki 2018. Laureat Grand Prix Ministra Kultury Ogólnopolskiego Przeglądu Malarstwa Młodych „PROMOCJE 2019”. Jego prace prezentowane były podczas licznych wystaw zbiorowych i indywidualnych. Uczestnik i współtwórca inicjatyw artystycznych wyprowadzających sztukę w przestrzeń miejską (m.in. cyklu Obraz Testowy, na który składa się kilkanaście instalacji artystycznych prezentowanych w przestrzeni miejskiej Gdańska). Wraz z Mirosławem Śledziem oraz Kornelem Kowalskim współtworzy grupę artystyczną Klubu Kwadratowego Koła.


O wystawie:


„Porządkowanie“ – wystawa malarstwa Przemysława Garczyńskiego
Przekrojowa wystawa przedstawiciela młodego nurtu abstrakcji, wykładowcy gdańskiej ASP. Na wystawę „Porządkowanie” składają się obrazy z cyklu
„Horyzonty”, „Kamuflaż” i „Figury Pierwsze” powstałe w 2020 i 2021 roku. Malarstwo artysty to abstrakcyjne krajobrazy budowane za pomocą z pozoru prostych form geometrycznych, które jednak dzięki nawarstwieniu linii, kształtów i kolorów ożywa na oczach odbiorcy.



Od artysty:


Porządkowanie – zaprowadzanie ładu, ustalanie porządku, doprowadzenie do należytego stanu czy ustalanie hierarchii i określonych zasad.


Płaska powierzchnia obrazu i potencjał możliwych kreacji, które mogą się wydarzyć może przerażać. Problem się wielokrotnie mnoży jeśli pomyślimy o tym co poza ramą. Mnogość różnorodnych konfiguracji i interpretacji wymaga ustawienia kolejności i wyznaczenie podstawowych stałych.
Przemysław Garczyński
Dla Przemka Garczyńskiego, jak sam mówi, malarstwo to „porządkowanie chaosu”. Ja ze swojej strony dodałabym: a mamy co porządkować, zwłaszcza dziś, co czyni tę artystyczną ambicję wyjątkowo trudnym zadaniem. (…)
To twórczość ufundowana w kolorze i przestrzeni, mocnej, acz skrupulatnie kontrolowanej wewnątrzobrazowej energii. (…) Malarz z ogromną świadomością pracuje na fenomenologicznej warstwie płótna – na tym, jak objawiają się poszczególne jego warstwy. (…) Minimalistyczne przedstawienia wydają się tu być wyłącznie materiałem dla ekspozycji wartości malarskich: nawarstwienie linii tworzy napięcia, kolor pulsuje, a wycinek z rzeczywistości, pozornie statyczny – żyje. Kreuje swój własny język wizualny w jednoczesnym, pełnym erudycji odwołaniu do najlepszej tradycji polskiego malarstwa: Nowosielskiego, Tarasina czy Fangora.
Paula Milczarczyk
mgr, doktorantka w Instytucie Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu Gdańskiego (Studia Doktoranckie z Filozofii); autorka artykułów z dziedziny filozofii sztuki i estetyki (m.in. w
„Sztuce i Filozofii”, „Kulturze Popularnej”, „Sztuce i Dokumentacji”) oraz recenzji i esejów poświęcone sztuce. Zainteresowania badawcze: estetyka codzienności, aksjologia sztuki, teoria krytyki artystycznej.






Tekst o malarstwie Przemysława Garczyńskiego (autorka Paula Milczarczyk)


Jaki jest obraz – każdy widzi


Dla Przemka Garczyńskiego, jak sam mówi, malarstwo to „porządkowanie chaosu”. Ja ze swojej strony dodałabym: a mamy co porządkować, zwłaszcza dziś, co czyni tę artystyczną ambicję wyjątkowo trudnym zadaniem. Jednocześnie, zwyczajnie przynosi wytchnienie ta prostolinijna (w najlepszym tego słowa znaczeniu) wypowiedź, tak samotna w zalewie barokowych, egzotycznych autoreferatów. Mam taką słabość, że z góry pałam sympatią do każdego twórcy, który na wstępie zaznacza, że nie umie lub zwyczajnie nie lubi mówić o swojej sztuce. A jeżeli już rozprawia, to swobodnie, ze szczerością: opisuje swoje doświadczenia artystyczne własnym, a nie kradzionym językiem. Tak właśnie mówi Garczyński, który nie bierze jeńców w postaci modnych (i często bardzo płytko rozumianych i traktowanych instrumentalnie) myślicieli. Nie odwołuje się do gorących, acz ulotnych konceptów,
nie szafuje pozbawionymi kontekstu wyimkami z Derridy, nie prawi o symulakrach. Tutaj dyskurs nie pożera materii wizualnej. W tym sensie, nieco paradoksalnie, jest bardzo oryginalny, wręcz osobny. Bezpretensjonalny zarówno w twórczości, jak i meta-wypowiedzi, a przy tym – zaryzykuję tę uwagę – również i w obyciu. Ponad tak kuszącą – źródłowo romantyczną, a przejętą przez dadaistów i Foucaulta – autokreacją siebie-jako-artysty, której ulega bardzo wielu (zwłaszcza młodych) twórców. Zwracam na to uwagę, bo wydaje mi się to o tyle znamienne, że zyskuje odzwierciedlenie w pozbawionym pretensji, pełnym konkretu malarstwie.
To twórczość ufundowana w kolorze i przestrzeni, mocnej, acz skrupulatnie kontrolowanej wewnątrzobrazowej energii. W serii panoram Garczyński doskonale panuje nad płótnem, nie ulega pokusie kuglarskich gestów, nie popisuje się – widać tu zaufanie do własnej kreacji, a to efekt rzadko spotykany u malarzy, którzy są jeszcze na początku swej twórczej drogi. Minimalistyczne przedstawienia wydają się tu być wyłącznie materiałem dla ekspozycji wartości malarskich: nawarstwienie linii tworzy napięcia, kolor pulsuje, a wycinek z rzeczywistości, pozornie statyczny – żyje. Malarz z ogromną świadomością pracuje na fenomenologicznej warstwie płótna – na tym, jak objawiają się poszczególne jego warstwy. Kreuje swój własny język wizualny w jednoczesnym, pełnym erudycji odwołaniu do najlepszej tradycji polskiego malarstwa: Nowosielskiego, Tarasina czy Fangora. Przejawia się tu również znajomość psychofizjologii widzenia oraz wiedzy graficznej. Wzruszająca jest prostota tych przedstawień
Zgeometryzowana przestrzeń i mgławicowość koloru tworzą bardzo dwuznaczny efekt: dynamika przeplata się tu z elementem statycznym, a precyzja kreski z płynnym gradientem barwy. W pejzażach autor zdaje się szukać samego szkieletu pejzażu, jego najbardziej bazowego fundamentu. Oczyszcza więc przedstawienie do samych granic, zbiegu linii i konwencjonalnej kompozycji pozostawiając jedynie znak. Na tyle czytelny, że uchwytny, ale i pozostający w pewnym otwarciu. Pozostałe obrazy: znacznie bardziej złożone i dynamiczne niuansują wyciszony i refleksyjny wydźwięk panoram.
W obrazach z tej serii dochodzi do niemal całkowitej eliminacji przedstawienia. Tutaj wzrok wiodą: nawarstwienie form i horyzontalno-wertykalne napięcia – dźgane raz po raz przez diagonale, co nadaje obrazom szczególnego rodzaju noisowy (by posłużyć się muzyczną metaforą) rytm. Obrazy z tej części stoją w kontraście do serii panoram, choć prezentowane razem w sposób komplementarny się dopełniają. Panuje tu większy niepokój i ruch, relacje między obiektami są wyraźnie napięte. Wzrok raz po raz nakłuwa się na ostre kąty i błądzące w przestrzeni linie. Przedstawienia łagodzą znakowo zarysowane, majaczące na horyzoncie ogniste koła i okręgi, symbole skromne, choć wystarczająco czytelne, by przynosić patrzącemu ulgę.
Znamienne, że element ten nie pojawia się w obrazie „Wojna czyli Piekło” – tutaj proces oczyszczania z przedstawienia został zatrzymany tuż przed granicą, za którą zaczyna się czysty abstrakt. Odbiorca zostaje tu dość brutalnie wrzucony w wydarzający się na obrazie dramat – wyraźne są maleńkie samoloty i opadające z nieba elementy, kłębiące się na ziemi czarne plamy. To jedyny na wystawie obraz tak jednoznacznie narracyjny i jedyny moment, w którym artysta pozwala sobie na bezpośredni komentarz: subtelny i niejednoznaczny, choć nie pozbawiony mocy i oceny moralnej. Boli patrzenie na to malowidło, bo oceną moralną jest tutaj już samo ukazanie, że taki świat istnieje i że to nasz świat.
Jest takie zdanie, wypowiedziane ponoć przez Mieczysława Janikowskiego w rozmowie z Józefem Czapskim, które uważam za najpiękniejszą wypowiedź na temat sztuki malarskiej: „linia prosta przeciwstawiona linii krzywej to już jest dramat, więc po co malować więcej”.1 Zdaje się, że podobna myśl przyświeca Przemkowi Garczyńskiemu, który od czasu swego dyplomu stopniowo oczyszcza płótno, wycisza. Jest to przy okazji wyraz zaufania nie tylko do siebie, jako kreatora nowych światów, ale również i odbiorcy, który WIDZI.


Paula Milczarczyk
mgr, doktorantka w Instytucie Filozofii, Socjologii i Dziennikarstwa Uniwersytetu Gdańskiego (Studia Doktoranckie z Filozofii); autorka artykułów z dziedziny filozofii sztuki i estetyki (m.in. w
„Sztuce i Filozofii”, „Kulturze Popularnej”, „Sztuce i Dokumentacji”) oraz recenzji i esejów poświęcone sztuce. Zainteresowania badawcze: estetyka codzienności, aksjologia sztuki, teoria krytyki artystycznej.





Miejsce wystawy

tuBaza (galeria)

Łączymy design, sztukę i rzemiosło

TuBaza to miejsce łączące twórców prowadzących działania z zakresu designu, sztuki i rzemiosła. TuBaza to kreatywne miejsce na kulturalnej mapie Trójmiasta, gdzie działa grupa twórców wyspecjalizowanych w odrębnych dziedzinie. Łączymy design, sztukę i rzemiosło. Realizujemy tu swoje autorskie projekty oraz dzielimy się naszą wiedzą i umiejętnościami, prowadząc warsztaty w (dobrze/profesjonalnie wyposażonych / sprofilowanych) pracowniach. W naszej galerii organizujemy wystawy i wydarzenia kulturalne, animując trójmiejskie środowisko twórcze.


~morze

Morze to fundacja zajmująca się sztukami wizualnymi i projektowaniem. Działając w obszarze naszych specjalizacji, edukujemy i animujemy trójmiejską scenę młodej sztuki. Wyróżnia nas sitodruk – to właśnie w naszej pracowni odbywa się coroczny Trójmiejski Festiwal Sitodruku – Trisity. Na co dzień współpracujemy z twórcami organizując wystawy, warsztaty oraz inne wydarzenia kulturalne, poprzez które eksplorujemy ciekawe formy artystyczne i projektowe.